Kiedy ktoś pyta mnie o najlepszą gitarę klasyczną, prawie zawsze pyta o coś innego, niż mu się wydaje. Nie chodzi o to, który instrument jest obiektywnie najlepszy — bo taki nie istnieje. Chodzi o to, który będzie najlepszy dla tej ręki, przy tym budżecie i przy takim sposobie grania. Ten ranking próbuje na to odpowiedzieć. Z powodu kolejnej groźby procesu sądowego zmieniłem kilka lat temu konwencję tego tekstu. Okazało się, że w polskiej sieci nie ma miejsca dla kogoś, kto wprost pisze o słabej jakości „jedynych słusznych modeli” i wytyka wady konkretnym producentom. Póki przedstawiałem tylko instrumenty polecane, wszystko było w porządku. Zostawiam więc rzecz tak: piszę o tym, co… Czytaj więcej
Czytaj dalej
