Reklama
TC Electronic BG250 – lekki wzmacniacz basowy combo z cyfrową końcówką, DSP i z 15” przetwornikiem + piezo
wzmacniacze
04.11.13
TC BG250 insertNa znanym forum elektronicznym kiedyś zostałem zbanowany za stwierdzenie, że najważniejszą cechą wzmacniacza basowego jest głośność, a reszta jest nieistotna. Nie wiem, jak sobie tam radzą beze mnie, ale muszę po namyśle stwierdzić, że ban mi się należał - bo wcale nie głośność jest najważniejsza :-P
Przemysław Ślużyński

TC BG250 caly

Po ponad trzydziestu latach grania wiem jedno - owszem, głośność jest ważna, ale dla basisty z własnym sprzętem ważniejsza jest waga tego sprzętu! Rozmiary niby też, ale woziłem maluchem paczkę 4x12, więc rozmiary są drugorzędne. Z domu na próbę, z próby na koncert, wszystko swoim samochodem (małym) - kilometry lecą, a lat nie ubywa. Jasne, że “lodówa” 8x10 jest najlepsza, ale kto to nosił (no dobra, ma kółka) albo pakował do samochodu, ten wie, że do grania to jest najlepsza, ale do transportu trudno znaleźć coś gorszego. Ponieważ podatny jestem na wszelkie nowinki techniczne, od dawna cieszę się z wprowadzenia na rynek basowy lekkich “cyfrowych” wzmacniaczy. Pierwszy chyba był MarkBass, a może nie – nieważne. Ważne, że jakoś w tej kategorii nie mogłem znaleźć nic dla siebie, bo wprawdzie bardzo lubię brzmienie dzisięciocalowch głośników, to jednak wolę chyba piętnastki (przynajmniej teraz), a dwunastki mi jakoś nie pasują w ogóle. A wszystkie lekkie i małe comba basowe mają małe głośniki - góra 12, a to jakaś taka mało basowa wielkość, więc odpuszczałem. Ale z zazdrością podczas zmiany tyłów na scenie patrzyłem na posiadaczy cyfrowych „markbasów” i innych malutkich piecyków, targając swojego 600-watowego Carvina z samodziałową paczką z paździerza - sam, a jakże…
TC BG250 caly rzut prawa

Z drugiej strony parę lat temu na targach we Frankfurcie wypatrzyłem (no, nie było trudno, promocja była okrutna) wzmacniacze basowe firmy TC Electronic. Wzmacniacz był bardzo fajny, malutki, leciutki, do tego miał tuner (w sumie nie potrzebuję, mój bas się nie rozstraja) i bardzo dobry kompresor - a kompresor dla mnie jest niezbędnym elementem toru basowego. Niestety, całość przeznaczona była dla nowoczesnych, „dzisięciocalowych” basistów, a nie dla tych mruczących dołem na precisionie. Chociaż, jakby taką „główkę” podłączyć do dużej paczki, to może… ale jakoś się nie składało. Czas mijał, TC zaczęło robić wzmacniacze typu combo, co ciekawe, niedrogie i z dużymi głośnikami (małymi też). No tak, ale te comba ważyły ponad trzydzieści kilo, a takich pieców to ja mam kilka… Aż tu nagle pojawiło się rozwiązanie dla mnie - combo BG250 z neodymowym piętnastocalowym głośnikiem ważące szesnaście kilo! Już to wystarczy, żeby podnieść ciśnienie, a jak do tego sprawdzimy, ile chcą ta to cudo, to już w ogóle nie ma odwrotu - trza mieć! No to mam - na razie do testu.

TC BG250 CHAN


TC BG250 to basowe combo o mocy 250W z piętnastocalowym głośnikiem z magnesem neodymowym i gwizdkiem piezo, z lekką impulsową końcówką mocy, wbudowanym tunerem (pięciostrunowym) i procesorem efektów. Wzmacniacz dostępny jest też w wersji head, ale jest wtedy nieco zubożony - nie ma regulacji czułości wejścia (zamiast gałki GAIN jest pstryczek active/passive), “przesteru lampowego” i tuner ma cztery diodki a nie pięć (można stroić bas pięciostrunowy, świecą się wtedy dwie najniższe). Największą jednak zaletą wersji combo jest niewiele wyższa cena - za różnicę trudno będzie zrobić czy kupić paczkę ze sklejki, o głośniku neodymowym nie wspominając. Wszystko jest oczywiście produkcji chińskiej, osobiście mi to nie przeszkadza, wspominam dla porządku.
TC BG250 tyl

Wzmacniacz jest leciutki, tak więc wykończony jest nie solidnym tolexem tylko cienkim skajem - trudno, trzeba wytrzymać i uważać w transporcie. Z przodu głośniki przykryte są dziurkowaną blachą - trochę się obawiałem , że to przy pełnej mocy będzie brzęczeć, ale nie, wszystko w porządku. Pokrętła są z góry, przy tych rozmiarach wzmacniacza jest to odpowiednie rozwiązanie. Po raz pierwszy w historii pojedyncza paskowa rączka na górnej ściance wzmacniacza basowego typu combo nie służy do ozdoby, tylko rzeczywiście do przenoszenia ;)
W tylnej części comba jest wzmacniacz. Gałki i gniazda są z góry, z tyłu tylko blacha, gniazdo kabla sieciowego i wyłącznik. Wejście typu jack oczywiście - jedno, bez przełącznika czy tłumika, sprawę poziomu wejściowego załatwia pokrętła GAIN.

TC BG250 CHAN lewa


Pokrętło GAIN nie wymaga dodatkowego komentarza, trzypasmowy korektor jednak - już tak. Koncepcja jest taka - inne częstotliwości są osłabiane, a inne podbijane - tą samą gałką. I tak BASS podbija 100Hz, ale osłabia 80Hz, MIDDLE podbija 800Hz ale osłabia 500Hz, TREBLE podbija od 3150Hz ale osłabia od 1800Hz. Zakres regulacji jest duży i bardzo duży - podbijamy o 15dB, ale osłabiać możemy o 24dB. Czy takie różnice w częstotliwościach są słyszalne, czy to coś w ogóle daje? Siedziałem i kręciłem, i w sumie dół i środek działają prawie normalnie, tylko regulacja góry wyraźnie działa słyszalnie inaczej. Po dłuższym czasie dochodzi się do wniosku, że wprawdzie wielkich różnic nie słychać, ale korektor działa nadspodziewanie dobrze i skutecznie, osłabiając i podbijając to, co akurat chcemy osłabić albo podbić, i mimo tylko trzech gałek pozwala na ustawienie bardzo różnych brzmień. W dodatku „moje” brzmienie uzyskałem przy pokrętłach ustawionych praktycznie „na zero”, z minimalnym dodawaniem albo odejmowaniem dołu wedle życzeń kolegów z zespołu.

TC BG250 CHAN EQ TUBE


Wzmacniacz sprzedawany jest z tekturową nakładką z przykładowymi ustawieniami korektora - jednym się przyda, inni od razu wyrzucą, ale nie o to chodzi - ustawienia przykładowe nie wykraczają poza +/-2 w skali +/-5 - nawet takie “połowiczne” ustawienia są słyszalne, a korektor jest ogromnie skuteczny i gałkami kręcić trzeba z uwagą, słuchając, często wystarcza nawet minimalny ruch.

Kolejnym elementem (i tego w ogóle nie ma w wersji head wzmacniacza) jest pokrętło i pstryczek TUBEDRIVE. To, krótko mówiąc, nie jest w ogóle moja bajka - TC Electronic twierdzi, że jest to symulacja nie tylko lekko czy mocno przesterowanego lampowego przedwzmacniacza, ale i lampowej końcówki mocy. Zasadniczo przesteru na basie nie lubię, wolę czyste brzmienie, i tak pierdzi bo mocy nie starcza ;) - ale w tym przypadku sensowne użycie (na 1, góra 2) pozwala na jakieś psychoakustyczne zwiększenie odczuwalnej głośności, co jest fajnym zjawiskiem. Większy stopień to już przester - jak ktoś lubi, proszę bardzo, ja jakoś nie. Oprócz przesteru pojawia się chyba ograniczenie od dołu pasma. Natomiast bardzo przydatny jest ten TUBEDRIVE podczas cichego grania, np. ćwiczenia w domu - taka symulacja “pełnej mocy”, znów “oszukująca” ucho.

TC BG250 CHAN prawa


Opuszczając białą gałkę - na końcu jest nie wymagające również komentarza pokrętło MASTER. Całość wieńczy prosty ale dobry tuner - co ważne zawsze działa, nie ma żadnego wyłącznika - oraz przycisk MUTE. Wyciszanie MUTE jest bardzo sensownie rozwiązane, wycisza końcówkę mocy oraz wyjście liniowe, ale tuner cały czas działa. Takie same przyciski aktywują funkcje TUBEDRIVE i TONEPRINT i co bardzo ważne, pozycje przycisków są „zapamiętywane” podczas wyłączania wzmacniacza, i „budzi się” on w identycznych ustawieniach. Łatwo przeoczyć (bo malutkie) trzy gniazda - mini USB do programowania wzmacniacza oraz dwa minijacki - wejście AUX i wyjście słuchawkowe.

TC BG250 krata
Wzmacniacz ma możliwość podłączenia opcjonalnego “pedału” - nie używam, nie żałuję, że nie ma go w zestawie. Całkiem z brzegu jest symetryczne wyjście liniowe, z przełącznikiem PRE/POST EQ - też “zapamiętujące się” automatycznie. Z tyłu jest tylko gniazdo sieciowe i wyłącznik - jeżeli bym miał się czepiać, to chciałbym, żeby wyłącznik działał odwrotnie, bo teraz działa tak, jak w Marshallach, a ja wolę odwrotnie ;)

TC BG250 CHAN sr


TONE PRINT to bajer i funkcja, dla której warto mieć ten piec, nawet, jak jej nie potrzebujemy. Bo nie zdajemy sobie sprawy, że potrzebujemy, to raz, a bajer to niesamowity - to dwa. W zasadzie niby nic - biała gałka i przycisk aktywujący funkcję, to wszystko. Reszta jest w środku i… w internecie i w komórce! To nie jest głupi żart, programowanie tego efektu to jest dopiero bajer - do kwadratu ;) Przede wszystkim pobieramy aplikację TonePrint - dostępną na Androida i ten drugi system, zapomniałem, jak się nazywa, popularny dość… Po pobraniu uruchamiamy i możemy działać - w spektakularny, choć może i skomplikowany sposób. We wzmacniaczu znajduje się programowalny procesor DSP realizujący różne funkcje - chorusa, kompresora, oktawera i innych takich. Jednocześnie aktywny - wgrany - może być jeden algorytm, a więc jeden efekt. Na początku zastanawiałem się, jak to się komórką programuje - wi-fi, bluetooth czy jak? A tu niespodzianka - jeszcze prościej. Każda komórka ma głośniczek, każda gitara przetwornik - zbliżamy komórkę do przetwornika, uruchamiamy program, trzy sekundy pisku jak z modemu albo ZX Spectrum (pamiętacie?) i gotowe! Producent pisze, żeby wyciszyć wzmacniacz na czas programowania, ale kto by tam tego słuchał, nic się nie dzieje i z głośnika nic złego nie wydobywa (ale w sumie nie wiem, jak z przodami, może lepiej faktycznie wcisnąć MUTE). Programując trzeba się trochę przedzierać przez menu i akceptować różne warunki - tak więc nie jest to rozwiązanie na scenę do zmiany efektów w czasie koncertu, wybieramy ulubiony efekt i go zostawiamy, włączając wyłącznikiem albo pedałem w razie potrzeby.

Wzmacniacz fabrycznie wgrany ma algorytm typu chorus - fajny, ale nie dla mnie. Ja wybrałem oczywiście kompresor. Kompresor, jak przystało na TC Electronic – w końcu prekursora algorytmów wielopasmowych, jest trzypasmowy. Działa bardzo dobrze, skutecznie, słabo go słychać w sensie, że nie przeszkadza w graniu ani nie pompuje. Producent deklaruje, że dzięki wielopasmowej kompresji działa na każdą strunę oddzielnie - to oczywiście przesada, ale w odróżnieniu od zwykłych kompresorów można z puszczonym mocnym dołem (pusta struna) coś tam wygrywać w górze i kompresor tego nie dusi. Zakres regulacji jest bardzo duży, aż do przesady, czasy dobrane są bardzo dobrze.

TC BG250 tyl rzut


Oprócz kompresora (w paru wersjach, różniących się nieznacznie) i oczywistych dość efektów modulacyjnych z ciekawych algorytmów wymienić należy oktawery i różnego rodzaju przestery. Dlaczego akurat te dwa algorytmy? Bo dzięki zastosowaniu cyfrowego przetwarzania oktawer jest polifoniczny, a przestery też są jakby precyzyjniejsze, niż zwykłe tego typu efekty. Ustawienie białego pokrętła całkiem w prawo wyłącza sygnał bezpośredni, możemy się wtedy przekonać o jakości algorytmu oktawera. Efekty modulacyjne są również w dużym wyborze, tak chorusy jak flangery i tremolo/vibrato. Procesor ma więc wszystkie potrzebne basiście algorytmy, szkoda tylko, że można użyć tylko jednego naraz - no cóż…

TC BG250 caly rzut


Teraz wady - są jakieś? Tak, jedna, dość ważna. Otóż, jak wspominałem, wyjście liniowe ma przełącznik pre-post, opisany jako Pre EQ/Post EQ. Myślałem więc, że całkiem rozsądnie wyjście liniowe (na nagłośnienie) może omijać korektor, ustawiony przez muzyka i dostosowany do brzmienia na scenie. Tak też oczywiście jest, ale nie tylko. Niestety, przełącznik pre-post bezsensownie omija też procesor efektów… Tak więc jeżeli nagłośnienie całkiem rozsądnie bierze sygnał PRE, to gdy muzyk włączy chorus, na przodach tego chorusa nie będzie! Kompresora, przesteru czy innego efektu też nie! Jeżeli zależy nam, żeby jednak efekt na przody szedł, musimy przełączyć wyjście liniowe w tryb POST, pamiętając, żeby nie nadużywać korekcji i na wszelki wypadek nie kręcić nią podczas koncertu - bo się realizator wkurzy ;) Trochę szkoda, że producent nie przewidział takiej sytuacji - prawdopodobnie wynika to z konstrukcji wzmacniacza i takiego a nie innego umiejscowienia procesora DSP w torze sygnałowym, razem z korektorem - w obecnej sytuacji trzeba przewidzieć co chcemy robić na koncercie i ustalić to z ekipą nagłośnieniową. Z drugiej strony nadal często zdarza się branie basu z di-boxa prosto z instrumentu, przed wzmacniaczem, i wtedy też efekty wbudowane we wzmacniacz nie są uwzględniane - a przecież wzmacniacze basowe z kompresorem są dość często spotykane.

Wzmacniacz wymaga dokładnego, zachowawczego ustawienia poziomu wejściowego, bo po prostu, jak na cyfrowe urządzenie przystało, nie lubi przesterowania. Trzeba o tym pamiętać, bo z oczywistych względów zmiana czułości wejścia ma wpływ na działanie kompresora i np. przesteru, tak więc zmniejszenie poziomu wejściowego w czasie koncertu skutkuje koniecznością lekkiego podkręcenia kompresora.

Tuner nie jest kalibrowany i nie umożliwia strojenia innych dźwięków poza standardowymi - mi to nie przeszkadza, ale może być problemem. Fakt, że działa cały czas, prowokuje wręcz do częstej kontroli stroju - i bardzo dobrze!

TC BG250 CHAN EQ TUBE

Spotkałem się w internetach z opiniami o oszukanej i przesadzonej mocy wzmacniacza TC BG250. Takie opinie są oczywiście krzywdzące i świadczą o niezrozumieniu danych technicznych, podawanych zresztą w dość dziwny sposób. Faktycznie, pobór mocy 70W przy 1/8 mocy wyjściowej może mylić, ale jak to przeliczymy, to wszystko się zgadza! Moc jest zgodna z deklaracjami.

Wzmacniacz testowałem w różnych warunkach - na próbach, na koncertach w małym klubie, na większej scenie oraz raz nawet w plenerze. W każdej sytuacji moc była wystarczająca, a słyszalność dokonała, przy bardzo dobrym brzmieniu. Być może basiści metalowi mogliby mieć inne zdanie w tej kwestii, ale ja jestem zadowolony - z mocy, brzmienia i słyszalności. Również pozostali członkowie zespołu dobrze mnie słyszeli - a to jest równie istotne, w klubach pozostali muzycy lubią słyszeć dół, na combie z 10-calowymi głośnikami jest z tym różnie, combo BG250 spisywało się pod tym względem bez zarzutu. Dodanie basu o jedną działkę to już było za dużo ;)

TC BG250 caly rzut prawa

GOLDCena oraz waga przy takiej mocy i wymiarach głośnika to dwa najistotniejsze parametry TC BG250. W zasadzie te dwa parametry wystarczają, żeby poważnie zainteresować się tym wzmacniaczem. Wszystko inne to dodatki - miłe, ale nawet gdyby ich nie było, wzmacniacz wart byłby swojej ceny. Procesor DSP jest bardzo miłym dodatkiem, z kompresora korzystam bez przerwy, zastępuje trzecią rękę. Tuner się przydaje, to, że działa cały czas pozwala na kontrolę stroju nawet podczas grania (jak pasuje tonacja). Trochę denerwuje omijanie procesora DSP w ustawieniu PRE wyjścia liniowego, ale na to nie można chyba nic poradzić. Combo basowe o tej wadze i mocy z kompresorem i tunerem za takie pieniądze - tak, to jest możliwe! Zostaje u mnie ;)





 Do testów dostarczył: Audiostacja
TC BG250 CHAN prawa2

TC BG250 DI rzut
TC BG250 logo bok
TC BG250 logo dol
TC BG250 TUN

TAGI: TC Electronic BG250 test, lekkie combo basowe, tani wzmacniacz combo do basu z kompresorem na 15-calowym głośniku, co zamiast combo Mark Bass?, dobry lekki wzmacniacz do gitary basowej z 15-calowym głośnikiem, jakie polecacie lekkie combo basowe?, dobry wzmacniacz basowy combo z dobrym kompresorem do 1500 zł, jakie combo do basu polecacie do 1500 zł?, najlepszy wzmacniacz do gitary basowej z 15” głośnikiem do 1500 zł, najtańszy dobry wzmacniacz combo do basówki z kompresorem i efektami

 
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

soundcheck - gitary elektryczne

audio - Tokai AST 50 - przepiękna gitara typu stratocaster z przetwornikami w układzie SSS

ImageTej instrument z pewnością zainteresuje niejednego profesjonalistę. Świetnie leży w ręku, jeszcze lepiej brzmi. Nienaganne wykończenie.

Cena detaliczna: 2397 zł

soundcheck - gitarowe efekty stomp-box

Ibanez TC7 - gitarowy chorus w formie kostki podłogowej

ImageTC7 to dobra propozycja dla tych, którzy potrzebują niedrogiego i funkcjonalnego chorusa. Solidna obudowa i patent z chowającymi się potencjometrami po wciśnięciu. Nam się podoba.

Cena detaliczna: 260 zł

soundcheck - wzmacniacze gitarowe

Krank Revolution REV SST + 412 Cab - hybrydowy wzmacniacz typu head i kolumna gitarowa

ImagePołączenie technologii lampowej w układzie przedwzmacniacza i tranzystorowej w końcówce mocy - duża dawka przesterowanej mocy z kolumną na 4 12" Eminence V12. Wersja głowy i kolumny z chromowanym grillem (droższa wersja)

Cena detaliczna: 5190 zł + 4750 zł

gatunki drewna

Zebrawood
Image
Zaprzyjaźnione serwisy:

E-MUZYK.pl | Portal Nagłośnieniowy - testy sprzętu PA | macmusic.pl | PCmusic.pl | ARB Media Poznań | Sylvan | R&S Wind | TS Wind | Posesor Poznań | Gothart Wood | Gothart Label | Systemy Pomiarowe imc | team 29er | Tanie strony www Poznań | Implanty Zębów Poznań | "Implanty Zębów" Gabinet Poznań | Pozycjonowanie stron | Tworzenie stron | Biuro Rachunkowe "eRKa" Poznań - Pełna księgowość | Biuro Rachunkowe "eRKa" Poznań - Księgowość dla wspólnot mieszkaniowych | Kancelaria Rachunkowa "LIBRA" Poznań - Pełna księgowość Poznań | Kancelaria Rachunkowa "LIBRA" Poznań - Książka przychodów i rozchodów KPiR Poznań | Skuteczne pozycjonowanie w Google stron firmowych | Kurs pozycjonowania w Google stron firmowych

e-gitara,gitara elektryczna,dobry wzmacniacz gitarowy,jaki wzmacniacz do rocka?,dobra gitara do heavymetalu